1. Ziemniak w biryani: świętość czy profanacja?

W Kalkucie i w niektórych częściach Bengalu ziemniak traktowany jest jak cenny skarb w biryani. Zwolennicy z Lucknow i Hyderabadu nazywają go tanim wypełniaczem, który tłumi delikatne aromaty. Rodziny kłócą się o to przy stołach weselnych i podczas Eid. Szefowie kuchni po obu stronach przytaczają XIX‑wieczną historię i organizują degustacje na ślepo, by udowodnić swoje racje.
2. Cukier w sambarze: domowy komfort czy kulinarne przestępstwo?

W Karnatace i Maharasztrze odrobina jaggery (cukru palmowego) ma rzekomo zaokrąglać kwasowość i ostrość. Wielu kucharzy z Tamil Nadu twierdzi, że spłaszcza ona klarowność przypraw i tłumi tamarynd. Restauracje cicho modyfikują przepisy w zależności od sąsiedztwa, by uniknąć skarg. Sekcje komentarzy wybuchają z powodu jednej łyżeczki, a lojalności dzielą się według wspomnień z dzieciństwa.
3. Masala chai czy zwykła chai?

Niektórzy pijący uważają, że kardamon, imbir i pieprz są obowiązkowe w chai. Inni chcą tylko herbaty, mleka i cukru, by wyraźnie poczuć smak liścia. Perony kolejowe i biurowe kuchnie często trzymają dwa czajniki, by zachować spokój. Twierdzenia zdrowotne i rozmowy o antyoksydantach podsycają debatę, ale dowody pozostają mieszane, a dyskusje emocjonalne.
4. Czy wegetariańskie biryani to prawdziwe biryani?

Purysci twierdzą, że biryani wymaga mięsa i szpiku, nazywając wegetariańskie wersje przechrzczonym pulao. Społeczności wegetariańskie odpowiadają, że stosują warstwowe duszenie „dum” i skomplikowaną pracę nad przyprawami. Hotele ostrożnie dobierają nazwy, by uniknąć sporów przy stole. Na wspólnych stołach serwuje się dyskretnie obie wersje i pozwala talerzom zdecydować, co znika pierwsze.
5. Kuchnia bez cebuli i czosnku: oddanie czy utrata smaku?

Tradycje sattviczne pomijają rośliny czosnkowate (cebula, czosnek i pokrewne) ze względu na rytualną czystość i lżejsze odczucie. Krytycy mówią, że ich usunięcie spłaszcza głębię smaku i zmusza kucharzy do nadużywania garam masala. Zręczne kuchnie opierają się na hing (asafoetida), selerze i powolnym zrumienianiu, by odbudować walory smakowe. Menu zmieniają tryb podczas świąt, a nawet kateringowcy noszą oddzielne pudełka z przyprawami.